"Na każdą porę" Sophie Dhal | recenzja



Jesień i zima to czas w którym pozwalam sobie na zatopienie się w lekturze – kryminałów, reportaży i książek kulinarnych. Wtedy zbieram inspiracje na nadchodzącą wiosnę i lato. Z ociąganiem przewracam karty książek z apetycznymi zdjęciami potraw, zakładkami zaznaczając to jaki przepis wykorzystam.
Do książki Sophie Dhal można jednak zaglądać przez cały rok, w końcu jej tytuł to „Na każdą porę”. I faktycznie, książka jest podzielona na cztery pory roku oraz desery i stanowczo widać w niej sezonowość (którą zdecydowanie lubię i popieram). W każdej z pór roku znajdziemy śniadania, obiady oraz kolacje. Mimo podziału na pory roku w książce znajdują się potrawy uniwersalne takie jak sos tzatziki czy carbonara. Nie brakuje w niej jednak przepisów bardzo oryginalnych jak na przykład cykoria z kaczymi jajkami i truflowym winegretem czy soczewicowa zupa cytrynowa. Same przepisy podparte są ciepłymi rodzinnymi historiami. W ogóle, cała książka taka jest: ciepła i rodzinna, myślę że to za sprawą nie tylko lekkiego pióra Sophie Dhal ale jej samej na zdjęciach: zawsze delikatnie uśmiechnięta i bardzo naturalna, nienarzucająca się. Nie wiem jak Wy, ale ja w książkach kulinarnych szukam przede wszystkim zdjęć potraw a nie wystylizowanych zdjęć autorki czy autora. W przypadku tej pozycji, zdjęcia są idealnie wyważone i… bardzo smaczne.
Dlaczego warto zwrócić uwagę na to wydawnictwo? Po pierwsze dla jasno opisanych przepisów, bez zbędnych udziwnień, kombinacji. Dla potraw ze składników które wszyscy znamy, jeśli jakiegoś nie znamy autorka wymienia szereg zamienników, które z powodzeniem można znaleźć w polskich sklepach. Po drugie dla zdjęć, są one ważną częścią tego jak odbieramy całość książki, powiedzieć że są apetyczne to jak nic nie powiedzieć!
Warto więc wziąć „Na każdą porę roku” na kolana i popijając ciepłą herbatę pomarzyć o jogurcie agrestowym czy zupie z pieczonych pomidorów lub zaplanować jedno z zimowych śniadań (na przykład jajecznicę po meksykańsku). 

Autor: Sophie Dhal
Pełny tytuł: „Na każdą porę. Rok w przepisach.” /From 
Season to Season. A Year In Recipes/
Fotografie: Jan Baldwin
Wydawnictwo: Filo
Strony: 276

Rok wydania: 2011







Przepisy z tej książki, które dotychczas pojawiły się na blogu znajdują się pod tymi linkami:


Może spodobają Ci się inne wpisy?

2 komentarze

  1. Uwielbiam ją,chyba się skuszę na książkę będąc w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto! Co prawda nie ma w niej przepisu na jej słynny chlebek bananowy ale za to są inne wspaniałe przepisy :) Pozdrawiam

      Usuń