Piernikowy krem daktylowy

Krem który zachwyci chyba każdą osobę, która uwielibia zapach świąt czyli cynamon, goździki ogólnie - pierniki. 
Od zawsze wiedziałam ze daktyle są bardzo słodkie, ale wiedziałam też że są twarde i wyglądaja jak plastikowe to skutecznie zniechęcało mnie od sięgnięcia po nie zamiast na przykład czekoladę. Trafiłam jednak do Jadłonomii i powiedziałam sobie "teraz albo nigdy!" Uważnie przeczytałam kilkanaście razy przepis. Wydawał się prosty i taki też jest. Wystarczy namoczyć daktyle na dzień i można brać się za zmiksowanie na krem. Myślę że prościej i smaczniej być juz nie może. Chociaż święta mamy już za sobą, warto mieć mały słoiczek w lodówce w razie chęci na coś słodkiego ;)


  • szklanka daktyli
  • pół łyżeczki cynamonu, szczypta imbiru i gałki muszkatołowej 
Daktyle namoczcie w wodzie (ja moczyłam 24 godziny) i oddzielcie owoc od pestki. Włóżcie je do blendera, dodajcie przyprawy i zmiksujcie na gładka masę. Jeśli masa jest zbyt sucha dodajcie wody w której moczyły się daktyle.
Mi najbardziej krem smakuje na ciasteczkach lub naleśnikach, a już najbardziej to prosto ze słoiczka wyjadany łyżeczką... :) 


Może spodobają Ci się inne wpisy?

2 komentarze

  1. cudowny przepis, musimy wypróbować
    i zapraszamy do nas
    blotodlazuchwalych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ten krem to kwintesencja słodyczy!

    OdpowiedzUsuń