Falafel paprykowy

Ciecierzyca to temat kulinarny temat rzeka, widziałam mnóstwo przepisów z jej wykorzystaniem. Najbardziej znanym jest chyba hummus, ale na równi są falafele. Nigdy nie próbowałam go w wersji oryginalnej, zrobionej przez osobę która na prawde się na tym zna. Mimo wszystko bardzo mi smakował ten zrobiony i przyprawiony przeze mnie. Macie jakieś swoje "wariacje" na temat falafela?


  • szklanka suchej ciecierzycy
  • pół cebuli
  • trzy ząbki czosnku
  • mała czerwona papryka
  • przyprawy: cynamon, gałka muszkatołowa, kolendra, sól, pieprz, chilli, papryka słodka
  • olej do smażenia
Ciecierzycę przez, najlepiej całą noc moczymy w wodzie. Na drugi dzień gotujemy ją jakieś 15 minut, bez przypraw. Kiedy przestygnie, chociaż odrobinę wrzucamy ją do miksera razem  z pokrojoną papryką, cebulą i zgniecionym czosnkiem. Przyprawiamy według własnego smaku ;) Miksujemy do tego momentu kiedy nie będzie widać kształtu ziaren. Ja zmieliłam je na tyle by jednak było czuć fakturę ziarenek, jak kto woli :) z masy formujemy kuleczki i smażymy je na głębokim i dobrze rozgrzanym oleju, to ważne, gdyż kuleczki bardzo szybko się rozsypują jeśli za dużo przerzucamy podczas smażenia, tak więc trzeba obchodzić się z nimi delikatnie. 
Najlepiej smakują z łyżką jogurtu naturalnego.


Może spodobają Ci się inne wpisy?

3 komentarze

  1. Nie miałam pojęcia, że coś takiego w ogóle istnieje, chętnie bym spróbowała, bo smakować musi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Falafele w każdej wersji biorę w ciemno, ale ja wolę pieczone niż smażone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pieczone wydają mi się zbyt suche, ale chętnie poznam Twój sposób na nie :)

      Usuń